Wygląd i zdrowie

Wygodne spodenki Carhartt na lato

Jak co roku cieplejsza temperatura zmusza nas do zamiany sweterków i długich spodni na koszulki i szorty. O ile ja nie mam z tym absolutnie żadnego problemu to z perspektywy mojego męża sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Otóż mój ukochany nie cierpi letniej garderoby. Non stop marudzi, że a to go coś uwiera, a to nie wygodnie, a to, że ma nogi za bardzo na wierzchu. Dosłownie gorzej się z nim dogadać niż z jakąkolwiek znana mi kobietą. I tym sposobem potrafi całe lato pocić się w długich spodniach i zabudowanych butach sportowych. Byłam przekonana, że z kolejnym sezonem muszę wreszcie to zmienić.

Spodenki Carthartt dla mężczyzn

spodenki carhartt na latoW małżeństwie nauczyłam się już nie raz, że upór jest niezbędną cechą dobrej żony. W tym przypadku także się sprawdził. Po długich namowach i kilku sprzeczkach postawiłam na swoim i wyciągnęłam męża na poszukiwanie letnich spodenek i odpowiednich butów. Nie było lekko. Nigdy nie sądziłam, że faceci potrafią być tacy wybredni póki nie poznałam swojego męża, ale przecież wiedziałam na co się piszę. Znów przeszłam przez masę żalów i narzekać, że coś jest za krótkie, za ciasne, za mało męskie, czy nie ma odpowiednio głębokich kieszeni. W każdym prawie model coś było nie tak, aż pojawiło się wybawienie modowe. Wygodne spodenki Carhartt na lato okazały się spełniać wygórowane oczekiwania mojego męża. W pewnym momencie sama zwątpiłam czy da się to zrobić, ale okazało się, że jednak miałam racje. Spodenki bawełniane w jednolitym kolorze ciemnego, granatowego jeansu były naprawdę ładne. Mój mąż, który ma przeciętna budowę ciała i nie jest jakoś wybitnie umięśniony wyglądał w nich na prawdę korzystnie. Spodenki sięgały mu do kolan, więc jak na mój gust długość idealna. Oczywiście miały owe boczne i tylne kieszenie, które były według niego takim istotnym elementem spodni. I przede wszystkim ich krój był luźny. Nogawka nie przylegała do nogi. Jak dla mnie świetny model i brałabym od razu, ale decyzje miał podjąć mąż. Chodził, przyglądał się, rozmyślał, coś tam sobie sprawdzał i wreszcie ku mojej uciesze zdecydował się na zakup. Kamień spadł mi z serca, bo już się bałam, że po pierwsze ich nie weźmie, a po drugie będę musiała szukać z nim dalej jakiegoś wyimaginowanego modelu. W sprawie butów nie doszliśmy do porozumienia, ale co za dużo to nie zdrowo jak mawiają. Dla mnie liczył się nawet ten niewielki postęp z zakupem spodenek.

Z perspektywy czasu mój mąż docenił swój nowy element garderoby i chętnie go zakłada. Granatowe spodenki Carhartt na lato zmieniły jego poglądy na dobieranie odpowiednich ubrań względem pogody i teraz od czasu do czasu nabywa coś nowego w podobnym stylu. Wciąż próbuje go przekonać do sandałów, czy letniego obuwia, jednak ta sprawa nie jest taka prosta. Cóż, na jego szczęście jestem upartą osobą i jak sobie coś postanowię to do tego dążę. W końcu przyjdzie taki dzień kiedy zatriumfuje.